Wczoraj zupełnie przypadkowo udało się mi i Julce pojeździć,
Jako, że dawno nie robiłam zdjęć to popstrykałam Julce parę fotek :)
PHOTO OF MY MIND
środa, 29 kwietnia 2015
sobota, 28 marca 2015
7#Miły wyjazd
Wczoraj pojechałam do Łąk robić zdjęcia główne Julce na treningu. Oczywiście nie skończyło się na zdjęciach tylko Julki, poklikałam także coś Madzi :).
Jechałam tam z nastawieniem neutralnym, ostatnio w tej stajni byłam w czerwcu tamtego roku, Strasznie ubolewałam wtedy nad tym, że muszę się przenieść. Myśl o tym, że już nie będę tam przyjeżdżać codziennie była dla mnie straszna. Jednak życie toczyło się dalej, aż wstyd się przyznać ale prawie zapomniałam o tej stajni. Aż do wczoraj, jak przyjechałam uświadomiłam sobie że mój pobyt w Łąkach był najlepszym okresem w mojej "karierze" jeździeckiej. Brakowało mi tego miejsc, chociaż sama nie byłam świadoma tego braku.
Ale co ja się będę rozpisywać, ważne że zdjęcia Julce się podobają i ja jestem z nich w miarę zadowolona :). Pogoda nie pozwalała mi na idealne ustawienia na cały trening, raz świeciło ostre słońce, a potem zaraz było mocno pochmurnie (uroki robienia zdjęć koni, w plenerze). Dlatego nie jestem z nich zadowolona w 100% a tylko w 70 :)
Jechałam tam z nastawieniem neutralnym, ostatnio w tej stajni byłam w czerwcu tamtego roku, Strasznie ubolewałam wtedy nad tym, że muszę się przenieść. Myśl o tym, że już nie będę tam przyjeżdżać codziennie była dla mnie straszna. Jednak życie toczyło się dalej, aż wstyd się przyznać ale prawie zapomniałam o tej stajni. Aż do wczoraj, jak przyjechałam uświadomiłam sobie że mój pobyt w Łąkach był najlepszym okresem w mojej "karierze" jeździeckiej. Brakowało mi tego miejsc, chociaż sama nie byłam świadoma tego braku.
Ale co ja się będę rozpisywać, ważne że zdjęcia Julce się podobają i ja jestem z nich w miarę zadowolona :). Pogoda nie pozwalała mi na idealne ustawienia na cały trening, raz świeciło ostre słońce, a potem zaraz było mocno pochmurnie (uroki robienia zdjęć koni, w plenerze). Dlatego nie jestem z nich zadowolona w 100% a tylko w 70 :)
wtorek, 10 lutego 2015
6# Zmiany
U mnie życie nabiera kolorów, zaczynają się kolosalne zmiany, których jednak trochę się boję. Zależy to bardzo od moich umiejętności, lub ich braku, w siodle. Coraz rzadziej niestety robię zdjęcia, warunki pogodowe i co za tym idzie błoto na ujeżdżalniach nie pozwalają na efektowny trening, a co za tym idzie, dobre zdjęcia. Jednak udało mi się pstryknąć parę :)
niedziela, 25 stycznia 2015
5#
Tydzień temu zostałam poproszona przez moją znajomą o zrobienie zdjęć sprzedażowych jej konia. Oczywiście zgodziłam się lecz pełna obaw, że nie spełnię oczekiwań. W końcu to moje pierwsze "zlecenie". Na początku miałam wielkie problemy, koń duży, z małą amplitudą ruchów, każda fula w galopie wydłużała się w czasie, a ja nie mogłam złapać tej idealnej fazy chodu. Potem jednak pogoda mi trochę pomogła, zaczęło świecić piękne słońce podkreślające cudnie błyszczącego ogiera i zaczęły mi wychodzić zdjęcia. Pod koniec dnia, moje zdjęcia zostały pochwalone przez właścicielkę konia co jeszcze bardziej mnie podbudowało. W końcowym efekcie, po delikatnej obróbce, jestem dumna z tych zdjęć :)
wtorek, 13 stycznia 2015
piątek, 9 stycznia 2015
sobota, 3 stycznia 2015
2# Pierwsze odwiedziny stajni z aparatem
Dziś miałam ambitne plany trochę pobawić się z aparatem w stajni, plener to jest to, niestety żeby robić zdjęcia, ktoś powinien pamiętać naładować akumulator wcześniej. Na szczęście na słabej baterii też dało radę i trochę popstrykałam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















